Lejek sprzedażowy w agencji marketingowej, gdzie znika najwięcej leadów
- Robert Butzke
- 27 lip
- 2 minut(y) czytania
Typowy lejek, reklama, wizyta, kontakt, sprzedaż
Zanim lead stanie się klientem, przechodzi przez kilka etapów: zobaczenie reklamy, wejście na stronę, kontakt z firmą i finalnie decyzję zakupową. Warto wiedzieć, na którym z nich najczęściej dochodzi do wycieku.
Wiele firm skupia się na optymalizacji górnej części lejka, czyli samej reklamy, podczas gdy największy, najłatwiejszy do naprawienia wyciek znajduje się bliżej końca, na etapie kontaktu telefonicznego.
Nieodebrane telefony jako główny punkt utraty leadów
Największa utrata leadów następuje zwykle przy nieodebranych połączeniach, szczególnie poza godzinami pracy zespołu obsługującego klientów. Skalę tego problemu opisuje artykuł dlaczego nieodebrane połączenia to ukryty koszt kampanii.
Jak domknąć lejek
Połączenie call trackingu z Wirtualną Recepcją pozwala jednocześnie mierzyć źródło połączenia i zapewnić jego obsługę, nawet gdy zespół jest niedostępny.
Dobrym punktem startowym jest zmapowanie całego lejka na kartce papieru lub w prostym arkuszu, zaznaczając przy każdym etapie orientacyjny procent traconych kontaktów, żeby wizualnie zobaczyć, gdzie znajduje się największy problem.
Jak zmierzyć poprawę po wdrożeniu
Porównaj odsetek odebranych połączeń przed i po wdrożeniu Wirtualnej Recepcji. Wzrost tego wskaźnika to bezpośredni dowód, że mniej leadów wycieka z lejka. Więcej o samym mechanizmie w artykule jak voicebot pomaga nie tracić leadów z reklamy.
Jak wygląda naprawiony lejek w praktyce
Po wdrożeniu call trackingu i Wirtualnej Recepcji, ten sam lejek, reklama, wizyta, kontakt, sprzedaż, zaczyna tracić znacznie mniej leadów na etapie kontaktu telefonicznego.
Efekt widać zwykle już w pierwszym pełnym miesiącu porównawczym, kiedy zestawia się liczbę odebranych połączeń przed i po wdrożeniu. Więcej o mechanizmie ograniczania strat pisze artykuł jak voicebot pomaga nie tracić leadów z reklamy.
Warto też regularnie wracać do mapy lejka sprzedażowego, najlepiej raz na kwartał, żeby sprawdzić, czy punkt największego wycieku się nie przesunął. Firmy rosnące szybko często zauważają, że po naprawieniu jednego etapu lejka, kolejnym ograniczeniem staje się inny etap, na przykład czas reakcji zespołu sprzedaży na przekazane leady.
Warto też włączyć do analizy lejka informację o porze dnia i dniu tygodnia, w którym najczęściej dochodzi do nieodebranych połączeń. Taka szczegółowa wiedza pozwala precyzyjniej zaplanować obsadę zespołu sprzedaży lub zakres godzin, w których Wirtualna Recepcja powinna przejmować obsługę połączeń.
Warto też zaangażować w analizę lejka osoby faktycznie odbierające telefony, bo to one najlepiej wiedzą, na jakim etapie klienci najczęściej się wahają lub rezygnują z dalszej rozmowy.
Ich obserwacje bywają cennym uzupełnieniem twardych danych liczbowych, pokazującym kontekst, którego same statystyki nie są w stanie oddać.
Warto traktować taki przegląd jako stały element cyklu współpracy, a nie jednorazowe działanie wykonane tylko raz na początku wdrożenia.
FAQ
Czy każda branża ma taki sam lejek?
Struktura jest podobna, różni się jedynie waga poszczególnych etapów w zależności od branży i sposobu kontaktu klientów.
Jak znaleźć swój największy wyciek?
Porównaj liczbę kliknięć z liczbą realnie odebranych połączeń telefonicznych na każdym etapie lejka.
Czy to wymaga zmiany całego procesu sprzedaży?
Nie, wystarczy domknąć konkretną, zidentyfikowaną lukę w lejku, bez przebudowy całego procesu.
Czy warto mierzyć lejek osobno dla każdej kampanii?
Tak, różne kampanie mogą mieć różne punkty wycieku, więc osobna analiza pozwala precyzyjniej dobrać działania naprawcze.



